
Niezatwierdzenie ustawy o strukturze rynku kryptowalut, znanej jako CLARITY Act, może otworzyć drzwi dla przyszłego, mniej przyjaznego dla branży rządu USA, który ponownie uderzy w kryptowaluty, jak twierdzi Peter Van Valkenburgh, dyrektor wykonawczy grupy rzecznictwa Coin Center.
W piątkowym poście na X Van Valkenburgh stwierdził, że odrzucenie ochrony dla deweloperów w ustawodawstwie takim jak CLARITY Act i Blockchain Regulatory Certainty Act na rzecz „krótkoterminowych interesów biznesowych” i „ciągłej dobrej woli osób u władzy” może prowadzić do „ponurej” przyszłości dla branży.
„Celem uchwalenia CLARITY nie jest zaufanie tej administracji. Chodzi o związanie kolejnej” – powiedział, dodając, że „świat bez ustawowych zabezpieczeń CLARITY dla deweloperów to świat rządzony przez dyskrecję prokuratorską, polityczną modę i strach”.
CLARITY Act utknął w Senacie po tym, jak banki, firmy kryptowalutowe i prawodawcy nie zdołali uzgodnić kluczowych przepisów — w tym tego, czy zezwolić na oprocentowanie stablecoinów. Ustawa obejmuje szereg środków, w tym ramy dla rejestracji pośredników kryptowalutowych, regulowania aktywów cyfrowych i klasyfikowania tokenów.
Podczas poprzedniej administracji USA, były przewodniczący SEC Gary Gensler spotkał się z ostrą krytyką ze strony branży kryptowalut za rzekome kształtowanie polityki poprzez działania egzekucyjne i ugody prawne z firmami kryptowalutowymi, zamiast poprzez formalne tworzenie przepisów.
Van Valkenburgh przewiduje również, że bez legislacyjnego wyjaśnienia, Departament Sprawiedliwości przyszłej administracji mógłby nasilić ściganie deweloperów narzędzi prywatności jako nielicencjonowanych pośredników pieniężnych, a także, że istniejące wytyczne interpretacyjne dotyczące regulacji mogłyby zostać cofnięte.
Powiązane: Nastroje wśród inwestorów kryptowalut wzrosną po przyjęciu ustawy CLARITY: Bessent
Odkąd Gensler zrezygnował 20 stycznia 2025 roku, zwolennicy kryptowalut zaobserwowali zmianę podejścia regulacyjnego SEC, w tym oddalenie kilku długotrwałych działań egzekucyjnych przeciwko firmom kryptowalutowym oraz bardziej przyjazne wytyczne dotyczące traktowania kryptowalut przez agencję.
„Jeśli stracimy ten moment, ponieważ myśleliśmy, że będziemy mieli nieco większe przychody i nieco większą swobodę pod krótkoterminową, przyjazną dyskrecją obecnej administracji, to zboczymy z drogi” – powiedział Van Valkenburgh.
„Nie potrafimy stanąć w obronie przejrzystości, neutralności i otwartości, za którymi stoi krypto. Co gorsza, sami pomożemy zawiązać pętlę, wręczając ją przyszłym urzędnikom, którzy z radością ją zaciągną.”
Magazyn: Nikt nie wie, czy kryptografia kwantowo-bezpieczna w ogóle zadziała